Wystawa fotografii Grażyny Gubały „Kreacje” w Galerii na Drugim Piętrze SMF – FOTORELACJA.

Fotorelacja z wernisażu wystawy fotografii Grażyny Gubały – „Kreacje” w Galerii na Drugim Piętrze w Zagłębiowskim Centrum Kultury w Sosnowcu.

 

9 września 2026 roku wydarzyła się rzecz doprawdy niezwyczajna!

W Zagłębiowskie Centrum Kultury im. Jana Kiepury w Galerii Na Drugim Piętrze, pieczołowicie prowadzonej przez Stowarzyszenie Miłośników Fotografii, odbyło się nader osobliwe i wielce udane wydarzenie artystyczne. Oto bowiem przed zacną publicznością odsłonięto wystawę fotografii pod tytułem „KREACJE”, której autorką jest nasza znakomita koleżanka Grażyna Gubała, prezes Stowarzyszenie Myślenickiej Grupy Fotograficznej – MgFoto.

I nie był to bynajmniej zwyczajny wieczór z fotografią! Były damy wytworne, panowie eleganccy, spojrzenia pełne tajemnic i atmosfera niczym z najlepszego krakowskiego teatru lat dwudziestych. A wszystko to bez konieczności zamawiania powozu na dworcu.

Wernisaż otworzył prezes SMF Tadeusz Łazarz, wdzięku całemu przedsięwzięciu przydał swym występem Pan Grzegorz Kącki, a Zbigniew Podsiadło, członek Rady Artystycznej ZPAF, w swoim elokwentnym stylu dorzucił do wieczornej dysputy kilka zdań.

„Kreacje” powstały z inspiracji musicalem „Kochane lata 20-te, powróćmy jak dawnych lat”, przygotowanym przez reaktywowany w 2019 roku Międzywydziałowy Teatr Studencki @KURTYNA w Krakowie, pod nader czujnym okiem myśleniczanki Doroty Ruśkowskiej, która objęła kuratelę nad niniejszą wystawą. Spektakl przywoływał świat przedwojennych melodii, elegancji i teatralnego czaru.

Lecz fotografie Grażyny Gubały nie są jeno kroniką owego przedstawienia. To samodzielne opowieści o ludziach – o ich spojrzeniach, gestach, emocjach i rolach, które przywdziewamy nie tylko na scenie. Światło, kostium, fryzura, makijaż i rekwizyt uczyniły swoje, lecz – jak to zwykle bywa – najwięcej do powiedzenia miał człowiek. Monochromatyczne kadry przeniosły zgromadzonych gości w klimat atelier pierwszej połowy XX wieku. Była w nich elegancja, odrobina nostalgii, teatr… i fotografia, która zamiast grzecznie dokumentować rzeczywistość, postanowiła ją sobie nieco po swojemu wykreować.

Podczas wernisażu nie zabrakło również rozmów o fotografii, teatrze, dawnych czasach i o tym, co właściwie sprawia, że zwykłe zdjęcie zaczyna opowiadać własną historię.
A gdyby ktoś w pewnym momencie poczuł, że gdzieś w tle zaczyna słyszeć: „Ta ostatnia niedziela…”, „Umówiłem się z nią na dziewiątą…” , „Powróćmy jak za dawnych lat…” — cóż… trudno się dziwić. Duch epoki był tego wieczoru wyraźnie obecny. Założenie cylindra nie było obowiązkowe. Perły mile widziane. Dobry humor – jak się okazało – również.

Szczególne słowa uznania należą się Grażynie Gubale, autorce wystawy, oraz Dorota Ruśkowska, kuratorce, za stworzenie opowieści, w której fotografia spotkała się z teatrem, a wspomnienie minionej epoki z wyobraźnią. I choć wernisaż już za nami, świat przedstawiony na fotografiach Grażyny Gubały pozostał. Bo niektóre epoki mijają. Niektóre melodie cichną. Ale dobrze wykreowany obraz – pozostaje.

Tradycyjnie z wernisażu udostępniamy krótką fotorelację.

Foto: Marek Gubała, zdjęcie grupowe – SMF 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *